WYJŚCIE Z KIJKAMI PO PÓŁMETKU.

Czwartek, 30. Kwiecień 2015 21:07 Iwona Węgrzyńska
Drukuj

To był udany dzień dla zwolenników sportu z kijkami, bo mieliśmy wyjątkową frekwencję - 36 uczniów. Przyczyną tego był fakt, że jutro dzień wolny, więc nareszcie nikt nie bał się jutrzejszej klasówki i pytania. Jak zwykle najpierw formalności, czyli sprawdzenie listy obecności, rozgrzewka i ruszamy. Tym bardziej, że gnała nas wizja i zapach ogniska w połowie naszych zmagań. Wyszliśmy do przejścia pod tunelem, potem krótki marsz przez las, przeprawa na drugą stronę ruchliwej trasy Radomsko- Piotrków i bezpiecznie wędrujemy szeroką drogą do stacji kolejowej w Kamieńsku. Wokół prawdziwa wiosna, kwitną krzewy, pachną listki brzozy, słychać w górze skowronki, a niektórzy zrobili sobie  „gwizdki” z młodego źdźbła żyta i mają swoją „muzykę”. Wreszcie widać cywilizację, gdy ukazały się zarysy domów w Pirowach. Już czuliśmy dym z ogniska, ale pan Antoniak docierał do celu na dalsze skróty. A w brzuchach tak burczało!  Nareszcie jesteśmy w Pudzikowie, jeszcze ostatnia prosta i czeka na nas prawdziwa uczta w polu. Gdy weszliśmy do wykonanej przez mieszkańców tej miejscowości altanki, czekały na nas zgrzewki napojów, keczupy, chleb no i oczywiście „tona” kiełbasy i kaszanki. Każdy zmęczony, ale głód zwyciężył, bo chwyciliśmy za kijki- tym razem do pieczenia wędlin i dalej do ogniska żeby upiec kawał pysznej wędliny. Jest błogo, siedzimy na ławkach, obok ogień płonie, nogi odpoczęły, że aż chętnie zagrałoby się  w piłkę na boisku  z piasku. Ale niestety czas wracać. Posprzątaliśmy po sobie, podziękowaliśmy za przygotowanie chłopcom z klasy IIIB – zwłaszcza Dominikowi Ścigalskiemu, bo jego rodzice zasponsorowali wszystko na nasze przybycie. No i ruszamy, bo mamy jeszcze 6 km do szkoły. Po drodze „gubimy” niektórych uczestników- najpierw z Chrzanowic, potem idąc krętą drogą przez Hucisko kolejnych mieszkających po drodze. Gdy dotarliśmy pod szkołę było nas tylko kilkoro, w tym wszyscy opiekunowie, czyli pani dyrektor Urszula Andrulewicz, pani Ewa Lesiak, Iwona Węgrzyńska i Andrzej Antoniak, którzy dziękują wszystkim- stałym Kijowcom i tym nowym za wspólne kijkowo- wyżerkowe popołudnie. Do zobaczenia za tydzień!

Zmieniony ( Czwartek, 30. Kwiecień 2015 21:20 )